Już od września wrocławscy uczniowie pojadą za darmo MPK. Dotyczy to osób uczących się w szkołach podstawowych, gimnazjalnych i średnich, którzy nie ukończyli 21 roku życia. Warto zaznaczyć, że już dzisiaj niektórzy mogą korzystać z takiego rozwiązania. Są to m.in. rodziny wielodzietne, dzieci do 7. roku życia, seniorzy oraz weterani.

Dodajmy, że darmowe przejazdy będą również obowiązywać w pociągach Kolei Dolnośląskich i Przewozów Regionalnych na terenie Wrocławia.

Przy tej okazji warto zastnowić się nad tym czy stolica Dolnego Śląska mogłaby pójść o krok dalej i zaoferować darmową komunikację dla wszystkich mieszkańców miasta?

Ostatnie lata pokazują, że włodarze miasta chcą przekonywać mieszkanców do korzystania z komunikacji publicznej, robią jednak coś zupełnie odwrotnego. Wzrosty cen biletów, zła organizacja ruchu, likwidowane linie autobusowe, bardzo niski poziom inwestycji związany z rozbudową sieci tramwajowej – to tylko niektóre z nich. A przecież takie inwestycje jak wymiana systemu biletowego na nowszy, nie przyczyniają się do większego zainteresowania mieszkańców komunikacją autobusową czy tramwajową. Tutaj najważniejszą rolę odgrywa komfort, częstotliwość odjazdów oraz cena biletów.

Co zachęciło by Cię do korzystania z komunikacji miejskiej?

View Results

Loading ... Loading ...

Uczniowie, których dotyczy ulga na darmowe przejazdy, i tak dotychczas najczęściej korzystali z usług MPK. Można ją więc rozpatrywać w kategoriach ulgi dla rodzin, które będą narażone na mniejsze comiesięczne wydatki związane z utrzymaniem dzieci. Nie zwiększy to jednak specjalnie zainteresowania komunikacją miejską w ogóle. By zmniejszać korki i poziom zanieczyczeń w mieście trzeba zachęcać do korzystania z MPK przede wszystkim kierowców, a tych wśród uczniów do 21. roku życia jest naprawde niewielki odsetek.

Czy zatem darmowa komunikacja dla wszystkich zachęciłaby mieszkańców do pozostawienia auta w garażu? Tutaj należało by przeprowadzić dokładne badania i zapytać samych mieszkańców, a przy okazji poznać inne preferencje.

Kolejne pytanie to czy nas na to stać? Jeśli było nas stać na organizowanie nikomu nie potrzebnych „igrzysk” typu World Games za setki milionów złotych, to zapewne znalazłyby się środki też na darmową komunikację. Jednak władze miasta, które ma ambicję być SMART, na pewno znaleźliby dodatkowe źródła finansowania, a tutaj pomysłów jest naprawdę wiele. Do podejmowania wyzwań takiej skali potrzeba jednak gospodarzy odważnych. A czy wśród kandydatów na prezydenta miasta Wrocław są tacy?

Komentarze

komentarzy