Mieszkańcy Popowic czekają na realizację tej inwestycji od ponad 40 lat, bo tyle mówi się w miecie o budowie linii tramwajowej w tej części miasta. Wszystko wskazuje jednak na to, że będą musieli czekać w dalszym ciągu i podobnie jak mieszkańcy Nowego Dworu czy Jagodna zacząć liczyć na to, że być może z nowych odcinków linii będą mogły korzystać dzieci ich dzieci.

Skąd takie obawy? Otóż cztery firmy złożyły ofertę przetargową na budowę linii tramwajoej na Popowice. Kwoty które zaproponowano wynoszą od 237 do ponad 300 milionów złotych i najtańsza z nich jest o 50 mln wyższa od założonego planu. Oznacza to tyle, że miasto nadal liczy na bylejakość, a wykonawcy liczą realne koszty.

250 mln to dla ekipu Dutkiewicza to zdecydowanie za dużo, by ułatwić życie mieszkańcom miasta. Przecież za takie pieniądze można zorganizować kilkudniowe konkursy w przeciąganiu liną i jazdy na wrotkach dla grupy pasjonatów sportów nijakich, o której nikt po kilku dniach nie będzie pamiętał, bo i w czasie jej trwania niewiele osób się dowie o tym „święcie sportu”.

Warto to odnotować, bo miasta które kierowców zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej poprzez likwidację linii autobusowych i tramwajowych, podwyżkę cen biletów (o braku nowych inwestycji już nie wspominając), raczej dobra przyszłość nie czeka.

Komentarze

komentarzy