Mieszkańcy Wrocławia mogli w swoich skrzynkach pocztowych znaleźć listy, a w zasadzie ulotki zapakowane w kopertę, zaadresowane jako wiadomość dla mieszkańców. Po otwarciu okazało się, że Jerzy Michalak wystartował z kampanią wyborczą. Ale zapewne nieformalną.

Kodeks wyborczy jasno mówi, że kampania wyborcza rozpoczyna się z dniem ogłoszenia aktu właściwego organu o zarządzeniu wyborów i ulega zakończeniu na 24 godziny przed dniem głosowania. Dlatego kandydat Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego na prezydenta Wrocławia, stosuje sprytny zabieg. I no na wielu płaszczyznach.

Jerzy Michalak ulotka

Ulotka jest więc formalnie zaproszeniem dla mieszkańców do rozmowy o przyszłości Wrocławia, o przyszłości która jest najważniejsza. A gdzie i kiedy odbędzie się spotkanie? Drodzy mieszkańcy, nie musicie się nigdzie fatygować. Wystarczy dostęp do internetu. Jerzy Michalak jako miejsce spotkań wskazuje stronę: wroclawprzyszlosci.pl

Ponieważ na zaproszeniu znalazło się sporo wolnego miejsca to czym najlepiej go zapełnić? Biogramem kandydata na prezydenta, którego broń Boże, to nie jest ulotka wyborcza. Może i kandydat, ale przede wszystkim zatroskany o losy stolicy Dolnego Śląska mieszkaniec.

Ale to nie jedyny błyskotliwy majstersztyk tego listu. Na drugiej stronie w towarzystwie Jerzego Michalaka widzimy zdjęcia dwóch byłych i jednego obecnego prezydenta Wrocławia. Na pierwszy rzut oka, wygląda to na listę popierających kandydaturę. Sprytne, tym bardziej, że Bogdan Zdrojewski jest wciąż rozpatrywany jako potencjalny kontrkandydat w wyścigu o fotel prezydenta (miałby zastąpić Alicję Chybicką, której noty nie są raczej zbyt wysokie), a Rafał Dutkiewicz oficjalnie mówił, że z Panem Jerzym to mu nie po drodze i namaszczenia swojego nie da.

Uważne oko jednak dostrzeże. Ten poczet podpisany jest: „HONOROWA RADA PREZYDENTÓW WROCŁAWIA”. Można przyjąć, że taki sympatyczny organ istnieje, ale można też wczytywać się dalej. Tam gdzie już drobnym drukiem pod zdjęciami. Jerzy Michalak byłby zaszczycony, gdyby taka rada powstała. A jak wynika z ulotki, przepraszam zaproszenia, chętnie widzi w niej również swoją osobę, chociaż dobrze – wizualnie jest delikatnie odróżniony. Pan Jerzy reprezentuje wroclawprzyszlosci.pl.

A czy mieszkańcy Wrocławia podzielają taką wizję? Czas pokaże czy docenią spryt kandydata Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego i oddadzą swój głos w wyborach, którego terminu właściwy organ jeszcze nie ogłosił.

 

Komentarze

komentarzy